Niech więc twoje wspaniałe serce mi wybaczy;

Ja ci sam chętnie wziętej odstępuję klaczy.

Chceszli mieć co mojego, dam w tę samą chwilę

I raczej się do wszystkich żądań twych przychylę,

Niż żebym wyrzucony był z twojego serca

Lub został przeciw bogom sprośny przeniewierca».

Rzekł i klacz Atrydowi powraca uprzejmie:

Wraz jego serce słodkie wesele obejmie.

A jaka na zielonej niwie wedle kłosa

W orzeźwiających kroplach rozlewa się rosa,