Tę ja ci czarę dzisiaj ofiaruję darem,

Bo będąc przygnieciony tylu lat ciężarem,

Nie uzbroisz się w rzemień, ni pójdziesz w zapasy;

Bieg, oszczep nie dla ciebie: już to nie twe czasy».

Daje mu upominek, on chętnie odbiera:

— «Prawda z twoich ust, synu, odzywa się szczera:

Wyzuła1657 mnie z młodości sił starość niewdzięczna,

Nogi moje ściężały, prawica niezręczna,

Czemuż we mnie ta czerstwość1658 dziś nie odmłodnieje,

Jaką miałem, gdy mężni składali Epeje