Wziął ciężki raz i wielkim okrył ziemię ciałem.

Jak skacze wyrzucona na brzeg burzą czarną

Ryba, którą wnet morskie bałwany ogarną:

Tak się Eurial, wziąwszy raz ogromny, wzdrygnął,

Skoczył i padł; zwycięzca Epej go podźwignął.

Zaraz i w przyjaciołach miał pomoc gotową;

Wlecze nogi, krwią pluje, słabą chwieje głową.

Puchar, osłodę klęski, wziął jeden z młodzieży,

On na stronie, bez ruchu, nieprzytomny leży.

Jużci nowe nagrody Greków serca łechcą,