Czy was Hektor mnogimi nie błagał ofiary?

Wy się jednak pastwicie nad nędznym po zgonie,

Nie chcecie go powrócić ojcu, matce, żonie,

Synowi i spółziomkom, aby ręką bratnią

Złożywszy go na stosie, cześć dali ostatnią.

Pelid1682 wam miły, człowiek bez czucia, bez duszy,

Którego twardych piersi żaden wzgląd nie ruszy.

Lwa srogość nosi w sercu. Jako lew do stada,

W swej sile dumnie ufny, zapalony wpada

I pasące się woły zabija przy żłobie: