Wzgarda świętego sługi ściągnęła tę stratę.

Nie chciał wydać król córki, odrzucił zapłatę,

Dlatego między nami zaraza się szerzy,

I nie wprzódy się w swoim gniewie Feb uśmierzy,

Aż król powróci zdobycz, którą dotąd trzyma.

I darmo odda brankę z czarnymi oczyma.

Gdy do Chryzy poślemy jeszcze stugłów święty,

Może się da złagodzić dla nas bóg zawzięty».

Skończywszy usiadł Kalchas. Natychmiast powstanie

Trzymający szerokie Atryd panowanie,