Łzy lał bez przerwy, jęczał, wzdychał i rozpaczał.

U ciebie wziąłem Bakcha1744 i Demetry1745 dary,

Dotąd nie jadłem, do ust nie przytknąłem czary».

Rycerz młodzi i brankom daje rozkazanie,

By miękkie pod przysionkiem zrobili posłanie

Ze skór i sztuk szkarłatnych, i z przecudnym wzorem

Kobierców, i nakrycia z wełnianym kędziorem.

Wyszli natychmiast, w ręku trzymając pochodnie,

Ścielą łoża, gdzie starcy będą spać wygodnie.

Żartując, że w namiocie mieścić ich nie może,