A kiedy już dość mieli napoju i jadła,

Stary Pryjam nie spuszczał z Achillesa oka:

Dziwi go kształt nadludzki i postać wysoka.

Żądza poznania starca w Achillu taż sama:

Zadziwia go powaga i mądrość Pryjama.

W zadumieniu wzajemnym przepędzili chwilę.

— «Pozwól — pierwszy rzekł Pryjam — niech się snem zasilę.

Odtąd, jak zginął Hektor z tobą w pojedynku,

Nie tylko nie użyłem żadnego spoczynku,

Alem, na ziemi leżąc, w popiele się taczał,