Idźcie! On był zaszczytem ojczyzny i ludu!»

Wszystkich żal przejął, całe miasto się wyrusza,

Męże, niewiasty, żadna nie została dusza.

Pod bramą na trup żona i matka upada,

Rwą włosy, a płacząca ciśnie się gromada.

Tak nad wielkim Hektorem byliby zapewne

Aż do zachodu słońca ronili łzy rzewne,

Gdy Pryjam rzecze z wozu: — «Ustąpcie, Trojanie,

Dajcie mi wolne przejście! Kiedy w domu stanie,

Tam będziecie nad ciałem do woli płakali».