Oni ku miastu z jękiem popędzają konie,

Na przedzie z martwym ciałem postępują muły.

Nikt nie był z mężów, z niewiast, tak ranny, tak czuły,

Jak Kasandra1751. Ta pierwsza na zamek pobiegła,

Ta herolda i ojca lubego postrzegła,

I na wozie złożone ciało wojownika;

Jęczy, na wszystkie strony żałobnie wykrzyka:

— «Trojanie i Trojanki! Nuż więc, teraz śpieszcie!

Jak zwycięzcę Hektora witaliście w mieście,

Gdy z tryumfem powracał z wojennego trudu: