Ale się lękaj, by cię więcej Grek nie złupił:
Niech się o tobie Atryd1750, niech się obóz dowie,
Trzykroć tyle za ciebie muszą dać synowie».
Zląkł się, zbudził herolda, a Hermes do wozu
Zaprzągł konie i muły, i ruszył z obozu.
Śpieszą się, ich wyjazdu nie poczuły Greki.
Gdy do krętej Skamandru zbliżyli się rzeki,
Która z nieśmiertelnego Zeusa się rodzi,
Tam Hermes bystrym lotem na Olimp odchodzi.
Już Jutrzenka szkarłatne ukazała skronie: