Albo świekra1763 — czyniły jaki wyrzut ostry

(Bo świekr1764 był zawsze ojcem), tyś biedną zasłaniał,

Tyś do ludzkości twoją łagodnością skłaniał.

Płacząc nad tobą, siebie, nieszczęśliwa, płaczę,

Już takiego obrońcy w Troi nie obaczę.

Dzisiaj bez przyjaciela, wzgardzona, obrzydła,

Będą u wszystkich na kształt jakiego straszydła».

Tak narzeka, a z oczu jej strumień łez ciecze;

Wzdycha z nią cała Troja, gdy Pryjam tak rzecze:

— «Pośpieszcie się, Trojanie! Zwieźcie drzewo z lasu,