Nie bójcie się zasadzek w tym przeciągu czasu.

Przyrzekł Pelid nie pierwej zwrócić broń do miasta,

Aż na niebie zaświeci Jutrzenka dwunasta1765».

Zaraz lud woły, muły do wozów zakłada,

Z murów nieprzeliczona wychodzi gromada;

Dziewięć dni jęczy Ida pod toporów ciosem.

Gdy dziesiąta Jutrzenka z pięknym wstała włosem.

Wynieśli ciało z płaczem spółziomkowie mili

I złożywszy na stosie, ogień podniecili.

Ale gdy pierwsza zorza płomieniami błyśnie,