Wielkie mnóstwo do stosu Hektora się ciśnie;
Zgasili go, czarnego wina lejąc wiele.
Potem bracia i wierni jego przyjaciele
Zebrali białe kości, łzy lejąc potokiem,
W głębi serca tak smutnym wzruszeni widokiem.
Składają w złotą puszkę ostatki żałobne,
Którą kryją z purpury zasłony ozdobne,
Wreszcie w rowie głębokim umieszczają zwłoki,
Toczą głazy i wznoszą grobowiec wysoki,
A na Achajów szpiegi uważają wszędzie,