I Ptelej w swem dziedzictwie rachują zielony;
Te, póki żył, przywodził Protezylaj siły,
Lecz teraz go już czarne przygniatają bryły:
A tak niewcześnie w smutnym pochowany grobie,
Dom bez podpory, żonę zostawił w żałobie.
Gdy pierwszy z Greków na brzeg trojański wysiadał,
Wtedy mu jeden z Trojan raz śmiertelny zadał.
Nie brakło wojsku wodza, stał Podarces mężny;
Ojciec tego rycerza był Ifikl potężny,
W Filace panujący, a w trzody bogaty,