Spiżowy195 miecz zawiesza, a pochwy srebrzyste

Od świetnych gwoździ blaski wydają rzęsiste.

Nareszcie piersi tarczą niezłomną okrywa,

Na głowie szyszak — nad nim groźna kita pływa,

I długą bierze dzidę, którą zręcznie robi.

Podobnie się Menelaj do boju sposobi.

Idą na środek, w sercu nie znający trwogi,

Strasznie patrząc na siebie. Na widok tak srogi

Oba ludy zostały zdumieniem przejete.

A oni, skoro weszli w miejsce im wytknięte,