Na te słowa z Palladą Hera gryzły wargi,

W obu piersiach przeciwko Troi złość zaciekła.

Siedziały blisko siebie: Pallas nic nie rzekła,

Chociaż ją w głębi serca straszliwy gniew zjada;

Hera211 wstrzymać nie może i tak odpowiada:

— «Twardy Kronosa synu, jakież słowa twoje?

Także więc próżne będą me prace i znoje?

Pozajeżdżałam konie, zgromadzając sama

Wojska greckie na Troi zgubę i Pryjama.

Czyń, jeśli się poróżnić żądasz z niebem całem».