Od kogóż tej niezgody pożar zapalony?
Od Feba6, co go Kronid7 z pięknej miał Latony8.
Gniewny na króla, wojsku straszną klęskę zadał,
Rozszerzył mór9 w obozie, codziennie lud padał;
Mścił się, że był zelżony jego kapłan święty.
Przyszedł Chryzes10, gdzie stały Achajów11 okręty,
Świetną na okup córki przynosząc ofiarę,
A w ręku mając berło i Feba tiarę12;
Prosił Greki o litość na ojcowskie bóle:
Najbardziej zaś Atrydy13, dwa narodów króle: