Poszedłżeś na zasadzki, gdy szły inne wodze?

Nigdy! Drżałeś ze śmiercią spotkać się na drodze.

Lepiej dumną w obozie władzę rozpościerać,

A kto ci się sprzeciwi, temu łup wydzierać.

Nad podłymi panujesz, ludożerco, tłumy;

Inaczej już byś zgonem przypłacił twej dumy.

Ale ja ci przysięgam teraz uroczyście,

Przez to berło, co więcej nie odrośnie w liście,

Bo kiedy je raz na pniu ostry topór przytnie,

Żywne straciwszy soki, więcej nie zakwitnie,