Lecz się nawet i boga wielkiego nie boi,

Pragnie zabić rycerza i odrzeć ze zbroi.

Po trzykroć nań zabójczym dzirytem296 naciera;

Po trzykroć go Feb silną swą tarczą odpiera,

Lecz gdy jak bóg, czwarty raz groził zgubnym ciosem,

Apollo tak do niego rzekł straszliwym głosem:

— «Umiarkuj się, Tydejdo, w szalonym zapędzie

I nie chciej się z bogami w jednym stawiać rzędzie!

Inny ród bogów, górne dzierżących siedlisko,

Inny ludzi, po ziemi wlekących się nisko».