Z rąk Zeusa trzymając berło nad Argiwy,
Bo ku niemu Anteja, śliczna Projta żona,
Skrytym gorzała ogniem. Widząc, zawiedziona,
Że złą chucią dobrego serca nie rozżarzy,
Udała się przez zemstę do chytrej potwarzy.
— «Jedno — mówi — o Projcie, z dwojga dziś wybieraj:
Zabij Bellerofona, albo sam umieraj,
Gdyż on chciał niegodziwie twoje skazić łoże381».
Na to król gniewu w sobie powściągnąć nie może,
Jednak, przez wzgląd na bogi, sam rąk nie zakrwawił.