Do Likiji go zatem z listami wyprawił,

W których śmierć dla zacnego młodzieńca wyryta;

Mniemał, że go świekr382 zgubi, skoro je przeczyta.

Wyjechał za boskimi bohater powody

I tam stanął, gdzie wartkie toczy Ksantus wody.

Przyjął go król, przez dziewięć dni zastawiał stoły,

Dawał biesiady, bogów czcił dziewięcią383 woły384.

Gdy dziesiąta jutrzenka cień spędziła mglisty,

Dopiero się natenczas rycerza o listy

Przywiezione od Projta, swego zięcia, spytał.