Gdyż nad wielą400 zawieszon śmierci wyrok srogi.
A gdy do królewskiego przyszedł Hektor dachu401,
Wysokimi przysionki wspaniałego gmachu,
Gdzie pięćdziesiąt małżeńskich było izb osobnych,
Z marmuru wystawionych, a dziwnie ozdobnych,
W których królewskie syny spały i ich żony,
I gdzie dwanaście było izb z przeciwnej strony,
W których z żonami zięcie mieszkały Pryjama
Przychodzącemu drogę zaszła matka sama,
Idąc do najpiękniejszej z córek, Laodyki.