— «Synu! Dlaczego, w polu zostawiwszy szyki

(Mówi cisnąc go w ręku), idziesz z bojowiska402?

Pewnie was Grecy, naród przeklęty, uciska,

Pewnie o mury same ocierają bronie:

Tyś przyszedł podnieść z zamku do Zeusa dłonie.

Zatrzymaj się tu chwilę, przyniosę ci wina.

Wprzód poświęć jego krople dla Kronosa syna403,

A potem sam się napij: wino moc natęża,

Wino zmordowanego pracą krzepi męża.

Kochany mój Hektorze, jak ponosisz wiele