Ale żelazną szyki rozrywał maczugą.

Tego Likurg499 podstępem, nie siłą obalił,

W ciasnej zaszedłszy drodze, ani go ocalił

Żelazny pocisk w ręku, którym postrach szerzył;

Pchnął go Likurg, on ciałem o ziemię uderzył.

Odarłszy z niego łupy, Aresowe zbroje,

Sam się w nie zwykł ubierać, gdy chodził na boje.

Lecz gdy już wieku został przytłoczon ciężarem,

Ereutal je, towarzysz, wziął od niego darem.

W tej on zbroi wyzywał wszystkie nasze wodze: