Żaden sobie spotkania z Hektorem nie życzy».

Tak starzec ich upomniał. Wraz501 dziewięciu wstaje:

Agamemnon, którego wodzem lud uznaje,

Potem silny Diomed502, greckich wojsk ozdoba,

Potem najchciwsi boju Ajasowie oba,

Po nich zaś Idomenej, Krety wódz szanowny,

I Merion, Aresowi z dzidą w ręku równy:

Po nich zacny Eurypil, do bojów pochopny503,

Po nim Toas, nareszcie Odyseusz roztropny.

Chęć walczenia z Hektorem we wszystkich gotowa,