Zeus zaprzągł z miedzianymi rumaki kopyty521,
Włos im na pysznych karkach pływa złotolity;
Równie złotą na boskie ciało szatę wkłada,
Złoty bicz w rękę bierze i na wozie siada.
Ruszył lejc, zaraz bystre suwają rumaki
Między ziemią i nieba gwiaździstego szlaki;
Na wierzchołek wyniosłej Idy prosto zmierza,
Oblanej krynicami522, płodnej matki zwierza.
Na poświęconym sobie wnet staje Gargarze523,
Gdzie się kadzidłem jego kurzyły ołtarze.