Tak wołał. Odyseusz tym głosem nie tknięty,

Choć zahartowan w bojach, bieżał na okręty;

Sam się więc Tydejd rzuca na dzidy, na miecze,

Starca wóz swym zasłania wozem i tak rzecze:

— «Przemagają się młodzi, bo są w wieku kwiecie,

Ciebie siła opuszcza i lat ciężar gniecie:

Sługa słaby, mdłe533 konie. Więc w tak ciężką porę,

Siadaj, szanowny mężu, na mój wóz cię biorę.

Doświadczysz koni Trosa, jak zręcznie koleją

I cofać się na polu, i natrzeć umieją,