Wraz541 konie pędzi między pierzchające szyki.
A natenczas Trojanie z strasznymi okrzyki
Puszczają na nich groty, gdy zwrócili czoła;
A Aresowy Hektor wielkim głosem woła:
— «Tydejdo, ciebie Grecy szanują biesiadą,
Kruż542 pełny nalewają i lepszą część kładą.
Teraześ wzgardy godzien, o podła niewiasto!
Leć na twą zgubę, dziewko! Nie ty pewnie miasto
I wieże nasze zwalisz, nie ty weźmiesz żony:
Prędzej legniesz na piasku tą ręką zwalczony».