I niechaj Atryd swego pożałuje błędu,

Że dla najdzielniejszego męża nie miał względu».

A Tetys66 na to, łzami zalawszy się cała:

— «Na com cię nieszczęśliwym losem wychowała!

Obyś przynajmniej siedział w nawie bez boleści!

Lecz i w ciasnym obrębie wyrok dni twe mieści,

I zrządza ci na ziemi najnędzniejsze bycie!

Jakżem ci, synu, smutnym losem dała życie!

Wstąpię na Olimp górny, przed Zeusem stanę,

Powiem, jak srogą na czci odebrałeś ranę