Może na prośby moje łaskawie się skłoni.

Ty gniewny siedź u floty, nie bierz się do broni.

Wczoraj opuścił Kronid złote nieba progi67,

Poszedł poza ocean, a z nim inne bogi,

By w uczcie towarzyszył Etyjopom czystym68;

Za dwanaście dni będzie w swym domu wieczystym

Wtedy spieszę do niego, ścisnę mu kolana;

Spodziewam się, że będę w prośbie wysłuchana».

To rzekłszy znikła, w smutku zostawiając syna,

Że mu wzięta niesłusznie prześliczna dziewczyna...