I sami do dna z winem spełnili puchary,

Posłowie się do swojej zabierają drogi.

Nestor głosem i ręką daje im przestrogi,

Najbardziej zaś Itaki króla upomina,

Aby zmiękczył Peleja zawziętego syna.

Idą brzegiem, szumnymi szturmowanym wały613.

I boga, co swym berłem świat ogarnia cały,

Proszą, by mogli skłonić w gniewie duch zacięty.

Wkrótce przyszli, gdzie stały Ftyjotów okręty.

Zastają zajętego graniem bohatyra: