I którzy są najlepsi przyjaciele twoi,
Ni prośbą ich, ni przyjściem gardzić nie przystoi.
Dotąd żal twój był słuszny, odtąd już nie będzie.
Znamy636, jak dawni mieli cześć na wielkim względzie,
Zwyciężali gniew jednak i serce uporne,
Błagali się przez dary, przez prośby pokorne»...
— «Ojcze Fojniksie! Starcze kochany od nieba
Rzekł Achilles — mnie wcale takiej czci nie trzeba:
Kronid, pan niebios, chwałą zaszczyci mnie wszędzie:
I sam, póki ożywać te piersi duch będzie