I póki pełen zdrowia kolanami władam,

Zachowam ją. Ty słuchaj, co ja ci przekładam:

Nie przychodź dla Atryda jęczeć tu i szlochać,

Nieprzyjaciela mego ty nie możesz kochać:

Miłego w tobie męża wnet bym znienawidził:

Kim ja się brzydzę, trzeba, byś ty się nim brzydził.

Dziel moją cześć! Odpowiedź przez tych będą mieli;

Ty zostań i na miękkiej śpij u mnie pościeli.

Skoro błyśnie Jutrzenka, za pierwszym zaraniem

Naradzim się, czy ruszym, czy jeszcze zostaniem».