Niezbłagany! Upornie w swym gniewie się zaciął,

Gardzi czcią wszystkich Greków, szacunkiem przyjaciół.

Zawzięty! Nielitosny! A wszakże zapłata

Niejednemu nagradza śmierć syna i brata;

Dawszy okupy, siedzi spokojnie morderca,

Tamten zapał umarza zjątrzonego serca.

Ty duszę masz niezgiętą, ćmiącą twe zalety.

I o cóż ten gniew straszny? Dla jednej kobiety!

Teraz ci dajem siedem prześlicznej urody,

Niesiem dary, Achillu! Nakłoń się do zgody!