Szanuj wreszcie dom własny i pamiętaj o tem,

Że jak posły pod twoim jesteśmy namiotem:

Sama tu przyjaźń krokom naszym przewodniczy,

Nikt cię więcej nie kocha, nikt lepiej nie życzy».

Na to Achilles: — «W pierwszej cenie jesteś u mnie,

Lubię twoją otwartość, mówiłeś rozumnie.

Ale mi serce wzdyma ta sroga ohyda:

Taką krzywdę poniosłem przez dumę Atryda,

Jakbym był najpodlejszy na ziemi wyrzutek!

Wy idźcie i poselstwa opowiedzcie skutek»...