A przepyszny kobierzec rozpostarł pod głową.
Trącił go lekko Nestor i tą zagrzał mową:
— «Wstań! Wstań, Tydeja synu! Wcale nie przystoi,
Że gdy my czujem667, ciebie jednego sen poi.
Nie razi cię z pagórka wrzask nieprzyjaciela?
Ach! Zbyt mała go przerwa od floty oddziela!
Nagle bohater ze snu twardego się zrywa,
Wstaje i do Nestora prędko się odzywa:
— «Niezmordowany starcze, ciebie nic nie strudzi!
Alboż to między Greki668 nie masz młodszych łudzi