Idą przez krwi strumienie dwa waleczne męże,

Przez rzeź683, przez trupów stosy i mnogie oręże.

I Hektor sobie pracy nie umiał oszczędzać,

Nie dał na spaniu nocy Trojanom przepędzać,

Lecz pierwszych zgromadziwszy rycerzów do rady,

Wynurzył im głębokie swej głowy układy:

— «Kto mi wykonać gotów, co myśl moja poda?

Za tę przysługę wielka czeka go nagroda;

Prócz chwały, którą ściągnie na niego czyn taki,

Wóz mu dam najpiękniejszy, najlepsze rumaki,