Z długim oszczepem w ręku pędź go na okręty,

Tak mu do miasta powrót zostanie przecięty».

Zeszli z drogi, w zabitych ukryli się kupie;

On szedł nic nie zważając i minął ich głupie688,

Ale kiedy już od nich był przeciąg tak długi,

Ile wołów uprzedzą muły ciągnąc pługi,

Których siła od tamtych sporzej689 ziemię kraje,

Wybiegają, a na ten łoskot Dolon staje.

Mniemał, że kto z rozkazu wodza za nim gonił,

By go cofnął i próżnej drogi mu ochronił.