I ciągle sobie hasło podają młodzieńcy.

Lecz z dalekich ściągnieni krain sprzymierzeńcy

Śpią spokojnie, na Trojan całą baczność697 zdają,

Bo blisko siebie dzieci ani żon nie mają...

Jeśli przedrzeć się do nas jest wasze żądanie,

Oto na boku Traki z zastępy świeżymi:

Syn Ejoneja, Rezus, ich król, między nimi.

Widziałem jego konie: niedościgłym biegiem

Z wiatry się porównają, białością ze śniegiem.

Złotem i srebrem świetny jego wóz się toczy,