Sam na powrót na konia ognistego wsiada.

Gęstych nie szczędzą razów, lecą zadyszali,

Pragnąc, by się czym prędzej do floty dostali.

Pierwszy Nestor ich tętent słyszy i tak powie:

— «Przyjaciele, przemożni Argejów królowie,

Prawda-li? Czy się mylę? Lecz cóż wyrzec broni:

Tętent bystro lecących uderza mnie koni,

Obyć (niech tej pociechy nieba nam użyczą!)

Itak, Tydejd wrócili z tak piękną zdobyczą!

Ale mi smutne staje przeczucie na myśli,