By w tłumie nieprzyjaciół, na zgubę nie przyśli».

Nie skończył Nestor, oni już są między rzeszą.

Zsiedli z koni, wodzowie niezmiernie się cieszą,

Ten słodko do nich mówi, ten za ręce chwyta,

Pierwszy Nestor ciekawy w tych słowach się pyta:

— «Odyseusie! Opowiedz rzeczy niepojęte!

Skąd te konie? Czy z Trojan obozu są wzięte?

Czy was nimi obdarzył który bóg obrońca?

Prawdziwie są tak świetne, jak promienie słońca.

Zawsze walczę z Trojany. Choć spadły na sile,