Tych rzuca, gdzie najbardziej roty Ares miesza,

Śmiało na czele mężnych Achajów pospiesza.

Piechotni piesze walą pierzchających szyki,

Wozy walczą na wozy z strasznymi okrzyki,

Rumaki piasek miecą twardymi kopyty,

Tuman gęsty się wznosi pod sklep728 gwiazdolity,

A król mężów, gdy wojsko Dardanów729 truchleje,

Ściga, swoich zapala i rzeź srogą sieje.

Jako gdy się zajadły pożar zajmie w lesie,

Gdzie szalony wiatr chmurę ognistą zaniesie,