Wojsko ich zgubcę swego wśród siebie zamyka.

A jak psy i myśliwi obracają dzika,

Gdy się z kniei pokaże, błyszczą groty w ręce,

On białe kły w skrzywionej zaostrza paszczęce,

Zgrzyt zębów grzmi po lesie, a choć zwierz tak srogi,

Psy i myśliwcy w piersi nie przejmują trwogi:

Tak na Odysa biją Trojanie zuchwali.

On, broniąc się, najpierwej Dejopejta wali,

Potem oręż w Toonie i Ennomie zbroczył;

Przy nich zginął Chersydam, gdy z wozu wyskoczył.