I jęcząc, różne myśli tak rozbiera sobie:

— «Jakżem ja nieszczęśliwy! Co pocznę w tej dobie?

Jeśli ucieknę, ciężką sławie zadam ranę;

Gorsza, gdy otoczony sam jeden zostanę.

Wszyscy pierzchli. Lecz dłużej wahać się nie godzi,

Wiem, że z placu haniebnie sam gnuśnik750 uchodzi,

Mąż zaś wielkiego serca nigdy się nie boi,

Czy zwalczy, czy go zwalczą, na miejscu dostoi».

Kiedy się tak utwierdza w niebezpiecznym stanie,

Wielkim tłumem nadchodzą pancerni Trojanie,