Ale cię nie opuszczę, gdyś tak osłabiony».
Rzekł i wodza podpiera własnymi ramiony.
Zaraz na ziemi sługa wole skóry ściele:
Kładzie się, on mu ostry grot wyrzyna w ciele:
Krew ciepłą myje wodą i korzeń doznany768
Na proch utarłszy w ręku, przykłada do rany.
Wkrótce wszelkie cierpienia musiały przeminąć,
Zwolniał ból, oschła rana, krew przestała płynąć.
Księga XII
Tymczasem, kiedy Patrokl769 lekarstwem zasila