A lud by był posłuszny dobrym jego radom».
Spojrzawszy nań surowo, Hektor odpowiada:
— «Mogłeś lepiej pomyśleć, gniewa mnie twa rada.
A jeśli szczerze czucia w tej otwierasz mowie,
Widzę, że ci już rozum odjęli bogowie.
Ty chcesz, abym na słowa Zeusa niepomny,
Które stwierdził znakami niebios pan ogromny,
Powodował się786 raczej płochym ptaków lotem?
Nic ja nie zważam na nie, gardzę ich obrotem,
Czyli787 na prawo lecą, tam gdzie słońce wschodzi,