Znacie791 sami, jakiego nieszczęściaśmy bliscy.
Nie uchodźcież przed groźbą Hektora nikczemnie,
Stawcie się, serca sobie dodając wzajemnie.
Tak za łaską Zeusa tęgi odpór damy,
Ścigając nieprzyjaciół aż pod miasta bramy».
Tym słowem Grek zapalon, niezwruszony stoi.
Jak w zimie, gdy się Zeus w swe groty uzbroi
I nakazawszy wiatrom Północy milczenie,
Skład wilgoci, niebieskie otworzy sklepienie...
Tak tam z obu stron gęste kamieni ciskanie,