Grecy na Trojan miecą, na Greków Trojanie.

Wzdłuż muru bój zawzięty, grzmi powietrze wrzaskiem

I głos mężów z chrapliwym głazów miesza trzaskiem.

Jednak z Trojany mimo najgorętszej żądzy

Nie złamałby bram Hektor i mocnych wrzeciądzy792,

Gdyby w swym synu Zeus męskiej nie wzmógł cnoty,

Aby jak lew na woły wpadł na greckie roty.

Z dwiema dzidy Sarpedon drze się na mur gwałtem;

Na piersiach gładki, cudnym wyrobiony kształtem,

Z byczych skór, blachą kryty trzyma puklerz793 tęgi,