Tak do muru Sarpedon zapalony biegnie,

Tym słowem grzeją Glauka, Hippolocha syna:

— «Za co czci nas jak bogów likijska kraina?

Za co na ucztach zawsze pierwsze miejsce nasze?

Lepsza część na biesiadach? Większe z winem czasze?

Za co dzierżym przy Ksancie tak obszerne niwy,

Okryte winnicami i pięknymi żniwy?

Oto, żebyśmy stojąc na wojsk naszych czele,

Tam szli pierwsi, gdzie Ares plon najgęstszy ściele.

Niech się dadzą usłyszeć Lików głosy zgodne: