Na Ilijon nie patrzał, pewny, że nikt z bogów

Nie będzie śmiał z niebieskich wysunąć się progów,

Aby na pomoc Grekom pospieszył lub Troi.

Lecz niepróżno na straży Posejdaon802 stoi.

Wstąpiwszy na wierzch Samu drzewami zarosły,

Które dumny grzbiet jego wyżej jeszcze wzniosły,

Skąd widać Idę, Troję i achajskie łodzie,

Patrzał na mężów prace w Aresa zawodzie.

Przewaga Trojan, Greków bolała go strata,

Przeto się bardzo gniewał na swojego brata.